Grosse: Magyar łamie podstawy demokracji przy pełnej aprobacie UE

Dodano:
Peter Magyar / Ursula von der Leyen Źródło: PAP/EPA / RONALD WITTEK / ROBERT HEGEDUS
W procesie zmiany władzy premier Magyar nie trzyma się żadnych standardów demokracji, mówi profesor Tomasz Grosse. Jak zaznacza, dzieje się to przy pełnej aprobacie władz Unii Europejskiej.

Czy "demokracja walcząca" na Węgrzech całkowicie wykorzeni z życia politycznego obóz suwerenistyczny Viktora Orbana? Na ten temat wypowiedział się w wywiadzie dla Łukasza Jankowskiego w Radio Wnet Tomasz Grosse, politolog zajmujący się m.in. polityką europejską.

– To, co robi Peter Magyar na Węgrzech, nie ma już nic wspólnego z demokratycznym przejęciem władzy. To jest wykorzenienie systemu, który wprowadził Viktor Orban, praktycznie do fundamentów, przy łamaniu podstawowych standardów demokracji, praw człowieka, nieliczeniem się z żadną grą instytucjonalną – powiedział Grosse. Jak dodał, na Węgrzech nie ma nawet minimalnego poszanowania praw ustępującej władzy, która przechodzi teraz do opozycji.

Węgry po Orbanie. Grosse: Magyar łamie demokrację

Ekspert podkreślił, że ekipa Magyara wprowadza regulacje, którą mają systemowo wyeliminować z polityki nie tylko byłego premiera, ale także większość dotychczasowych posłów Fideszu. – To nie jest zgodne ze standardami demokracji. Wprowadzono kadencyjność dotyczącą możliwości ubiegania się o mandat oraz pełnienia funkcji premiera. Ponad 50 proc. dotychczasowych posłów Fideszu nie będzie mogła nawet startować w kolejnych wyborach. Viktor Orban nie mógłby zostać premierem, nawet gdyby uzyskał większość – zwrócił uwagę profesor.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów zmian jest zdaniem prof. Grosseego powołanie nowego urzędu antykorupcyjnego. – Nowe prawo pozwala temu urzędowi na zasadzie całkowicie arbitralnej pozbawiać majątku, unieważniać umowy czy cofać rozmaite transakcje – powiedział politolog, dodając, że podjęte działania dalece wykraczają poza standardowe rozliczenia potencjalnych spraw korupcyjnych za rządów Orbana.

Aprobata władz Unii Europejskiej

Europeista zwrócił też uwagę na charakterystyczną w takich sytuacjach postawę Komisji Europejskiej. – Warto powiedzieć, że dzieje się to przy całkowitej aprobacie Unii Europejskiej. Nawet jeśli Orban był wielkim spryciarzem i potrafił wyprowadzać majątek publiczny, z przedsiębiorstw publicznych do różnego rodzaju fundacji, znajomych, swoich oligarchów, co spotykało się z krytyką i na Węgrzech i szerzej, to teraz to, co robi Magyar, jest wylewaniem dziecka z kąpielą. On nie trzyma się już absolutnie żadnych standardów, łącznie z konstytucją węgierską, łącznie z praworządnością w rozumieniu Unii Europejskiej. W imię osiągania celów politycznych, wyczyszczenia sceny politycznej – powiedział Grosse.

Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...